
Jejq jak było ciężko powrócić do naszego kraju po zgrupowaniu... Na całe szczęście pogoda pozwoliła na kręcenie po szosach już w bardzo przyjemnej temperaturze.
Oczywiście to już nie te same tereny co w Chorwacji nie te podjazdy nie te szosy no ale dupsko w troki i kręcimy co Boss zadał.
Od samego powrotu muszę wychodzić na treningi przed pracą tak ok godziny 7 - 8 gdzie temperatura jeszcze dość zimowa ok 3-4 st bo mam przyspieszony sezon rowerowy w Yellow-Bike i pracy jest dość sporo :-)Na całe szczęście są też weekendy!!! i wolne od pracy...
...ten ostatni to już na szosie wykręcone 200km w Dojczlandzie z moją ekipa i Minia ;-)

Wczoraj poskładałem MTB - Specialized dostał piękny nowy amor DT Swiss XRC 100 - pierwsze testy już za nim spisał się na 5+ ,a samo przejście z szosy w las to coś mega fantastycznego !!!
Sezon MTB chyba już czas zacząć a pierwszy start inauguracja już standardowo 6 kwietnia w Bauzten MDC XC - w Dojczlandzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz