poniedziałek, 3 lutego 2014

Gdzie ja robie najwieksze postepy...?

No właśnie gdzie ja je robię ???

Chyba jedna z największych zalet które posiadam dzięki trenowaniu mnie przez The Boss'a jest to że moje przygotowania-treningi są tak urozmaicone! Żaden dzień nie jest nudny codziennie w tygodniu coś innego i aż chce się trenić :)

Najciekawsza sprawa dzieje się u mnie w poniedziałki gdyż od kiedy Przemo The Boss napisał w listopadzie 2013:

- poniedziałek basen 40 długości - myślałem sobie że żartuje :-P

Ja? na basen? Bleeeee...woda, chlor i moje umiejętności wiosłowania czym się da??? To się nie może udać :) Na początku myślałem że zadzwonię do niego i zacznę marudzić coś w stylu basen bleeee mam uczulenie na chlor, nie mam sprzętu itd...

Oczywiście tego nie zrobiłem tylko konsekwentnie się topiłem co 25m starając się płynąć kraulem.
Od poniedziałku do poniedziałku większość żaba trochę podtapiania kraulem i tak z uporem maniaka więcej, więcej i więcej.

Dziś przyszedł ten dzień!!! i nie chodzi o to ile długości wypływanych, ale o to że już wszystko kraulem !!! Zero żaby zero podtapiania równy oddech i wiosłowanie już nie tylko czym się da :)))

Teraz tylko zostaję poprawa szybkości i dalsza praca nad technika !!!

Ale szczęście dziś panuje we mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz