niedziela, 2 lutego 2014

i po styczniu !!! ale jaki on byl ciezki...

...był ciężki ale powiem Wam że nie treningowo ,a psychicznie bo coś głowa zle działała.
Nie wiem czy to przez pogodę czy przez te wszystkie remonty u mnie w firmie, drobne problemy ale bardzo bardzo ciężko przychodziły mi treningi.
Do tego wyjazd na badania wydolnościowe przed którymi musiałem odpoczywać i przez które strasznie się stresowałem itd itd.
Ok koniec usprawiedliwiania i krótkie podsumowanie stycznia:

17 treningów (mega mało...)
256 km przejechane ( wystarczy zobaczyć grudzień...)
31 godzin treningowych (i tutaj jest ukryta rolka)
11 tyś kalorii ( w badaniach mam prawie niedowagę/hmmmm )
128 bmp/avg (to chyba lekko było)

Ok tak było ale za to Luty na grubo się zaczyna...wczoraj 2h bieg w śniegach,błotach i zrobione 19,5km dziś 2:30h rower i 60km wykręcone na kowadle zimowym :)

do tego uwaga!!!

13 dni do zgrupki w Chorwacji i tam dopiero nakręcimy kilometrów...

...na dniach zapodam kilka fajnych info z badań wydolnościowych w Diegnostix'e :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz