Niestety to już połowa naszego wyjazdu do HR ,a człowiek ma to do siebie że za szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Śniadanko podane, obiadek podany, tereny do trenowania liga, treningi rozpisane i oczywiście ekipa rewelacja.
Co do pogody to panorama z godziny 7:00 mówi sama za siebie...
Po wszystkich dniach treningu dziś lekko 2h kręcenia aby jutro mieć siłę na Makarska i podobno jeden z najcięższych podjazdów w HR o łącznej długości ok 32km.
Kto zaatakuje od samego dołu?
A może ktoś na samej końcówce?
Łukasz? Marcel? Kulbi? Boss?
Mój plan na jutro urwać Turbo M z koła...hahha

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz